Alzacja - złoto Wogezów

Gdyby nie ukształtowanie terenu i położenie na południowo-wschodnich stokach Wogezów, Alzacja nie byłaby takim świetnym miejscem dla jakościowych win. Owszem, na 48 stopniu szerokości północnej można wytwarzać świetne wina, o czym przekonują Austriacy, jednak taki ekstrakt i cukier resztkowy jak w Alzacji się tam nie zdarza... Wspomniane wyżej Wogezy zatrzymują większość ciężkich chmur na swoich szczytach, czyniąc Alzację najbardziej suchym regionem Francji (tylko 550 ml opadów rocznie) i osłaniają winnice od złowrogiego, zimnego północno-zachodniego wiatru znad oceanu. Kraina historycznie i geograficznie wciśnięta pomiędzy Francję i Niemcy, czerpie garściami z obu tradycji. Niemiecki Riesling zakorzenił się tu wyśmienicie, tak samo jak cała rodzina Pinotów kojarzona z Francją (Noir, Gris i Blanc). Gewurztraminer i Muscat znalazły w Alzacji swoją ojczyznę, pokazując wielką klasę szczególnie w winach słodkich z późnego zbioru i z udziałem botrytisu.

Statystycy podają, że w słonecznej Alzacji wytwarza się aż 90% win białych, dlatego chcąc skupić się na ważniejszych szczepach, świadomie w zestawieniu nie umieściłem Pinot Noir (jedynego dopuszczonego w apelacji czerwonego szczepu). Poniżej znajdziecie opisy 12 win alzackich dostępnych w Polsce, które degustowane były podczas warsztatów 11 czerwca 2017.

Czytaj więcej: Alzacja - złoto Wogezów

Wina gruzińskie z kvevri - natura, tradycja i autentyzm

Wina z kvevri, czyli glinianych, zakopywanych w ziemi amfor, to autentyczne produkty z tradycją sięgającą 7 tysięcy lat. Białe i czerwone wina fermentują w kontakcie ze skórkami, szypułkami i pestkami, a maceracja na nich trwa nawet wiele miesięcy. Tak, dobrze przeczytaliście, dla białych również, a nawet dłużej dla białych niż czerwonych - ot taka specyfika. Świat zachodni przypomniał sobie o tej metodzie, nazywając te białe wina pomarańczowymi i kreując na nie modę. Hipsterski świat oszalał nie tylko na punkcie "orange wines" czy "amber wines", ale też dlatego, że wina z kvevri są naturalne, autentyczne, rzemieślnicze, bez filtracji, bez klarowania, bez siarki i wegańskie. Istny szał, modowa ekstaza.

Przyznam się, że nie jestem fanatykiem win naturalnych, nie jestem też weganinem, ani hipsterem (za gruby na hipstera, jak śpiewa dr. Misio). Do degustacji gruzińskich win z kvevri podchodziłem z ogromnym entuzjazmem, ale lekkim dystansem (naturo-sceptycyzmem?). Sporo już próbowałem win naturalnych, których producenci tłumaczyli wady produkcyjne naturalizmem. Jestem w stanie zrozumieć, a nawet docenić drobne defekty, odrobinę brettanomyces, akcent lotnej kwasowości, czy celowe utlenienie spowodowane metodami produkcyjnymi, ponieważ potrafi to dodać winom pewnego uroku. Jednak nadmiar powyższych elementów ma swoje granice, dla każdego degustującego inne.

Podczas dwóch dni warsztatów miałem okazję dwukrotnie przyjrzeć się trzynastu gruzińskim winom z kvevri. Wina pochodziły od sześciu producentów, z różnych regionów, rozmaitych szczepów i wytwarzane były trochę innymi metodami, prezentując różnorodność stylistyczną. Wszystkie były winami rzemieślniczymi, tworzonymi w krótkich "seriach" po maksymalnie 3000 butelek w roczniku.

Czytaj więcej: Wina gruzińskie z kvevri - natura, tradycja i autentyzm

 x 

Twój koszyk jest pusty