Krojcig Regent 2013

Degustacja w ciemno to świetna zabawa, ale też nauka. Wszystkie trzy elementy: oko, nos i usta dają nam wskazówki co mamy w kieliszku. Pytanie tylko, czy dobrze te wskazówki odczytujemy. Jeden element może nas zmylić, a ludzki umysł lubi sobie stroić figle i dopowiadać różne rzeczy.

OKO: Przede mną "wylądował" kieliszek z czerwonym winem. Kolor ciemno-rubinowy z fioletowymi refleksami. Wino jest klarowne, nie ma śladu łez. Fioletowe refleksy wskazuja na młodość wina.

kolor Chianti - @www.chianti.com

NOS: Średniointensywny. Wyczuwalna głównie wiśnia, truskawka oraz lekko dymne aromaty. Myślę sobie "jakieś chianti". Kręcę w kieliszku i kręcę, dym się utrzymuje, wiśnia zaczyna przechodzić w pestkę. Pierwszy łyk? To może być słabsze chianti. A jednak nie - jak łatwo można się zasugerować kolorem i aromatem.

USTA: Bardzo lekkie, ulotne, kwasowe i sprężyste. Pomimo autentycznej, soczystej wiśni, brakuje mu alkoholu (medium-) oraz struktury (medium-). Tanina jest wręcz niska.
KONKLUZJA: W kieliszku uśmiechał się do mnie Regent, czerwony szczep, stworzony w Niemczech przez skrzyżowanie Sylvanera x Mullera Thurgau'a z amerykańską odmianą Chambourcin. U naszych zachodnich sąsiadów jest obecnie na dwunastym miejscu pod względem nasadzeń, co jest sporym sukcesem jak na hybrydę (pierwsze miejsce wśród hybryd). W Polsce Regent jest również bardzo popularny i plasuje się w ścisłej czołówce czerwonych odmian. Wielu producentów próbuje swoich sił w winifikacji Regenta. Powstają z niego zazwyczaj wina młode, ale w zeszłym roku miałem okazję degustować wino (u Marka Krojciga) leżakowane aż 6 lat w beczce i powiem szczerze, po tym doświadczeniu wierzę w możliwości tego szczepu. To wino jest autentycznie, szczerze kwasowe i owocowe. Nie "trąci" buraczanymi aromatami - jest szlachetne w aromacie, soczyście owocowe. Gdyby nie 12% alkoholu i lekka struktura, dałbym się pociąć, że jest to Chianti. Pomimo swoich braków, Regent ten zasługuje, by podać go do pieczonej gęsi w jabłkach, jak również do piersi kaczej. Ogólnie, dzięki niskiej taninie i sporej kwasowości, jest bardzo uniwersalnym winem do połączeń kulinarnych. Będzie smakować najlepiej schłodzony do temperatury 16 stopni i podany w kieliszku do Burgunda.

W kontekście klimatu, charakteru szczepu, oceniam to wino na 5,2 - dobre. Ocena idzie w górę i to znacznie, przy porcji pieczonej gęsiny...

MACIEJ SOKOŁOWSKI