Polskie wina i cydry w SPOT. 2018

Sformułowanie "Poznański Czerwiec" kojarzyło się dotychczas z obchodami demonstracji ulicznych z 1956 roku. Od kilku lat, dzięki SPOT. czerwiec w Poznaniu zaczął kojarzyć się z "demonstracją" siły polskiego winiarstwa i zainteresowania nim. Ten rok był rekordowy, biorąc pod uwagę zarówno frekwencję publiczności, jak i ilość win nadesłanych na konkurs "Polskie Korki". Cieszę się, że mogłem brać udział w tym wydarzeniu jako juror, ale też jako gość podczas festiwalu. Poniżej kilka moich wrarzeń z ostatniego weekendu.

Konkurs "Polskie Korki 2018"
Jest to prawdopodobnie najtrudniejszy konkurs winiarski w Polsce. Jury jest surowe, a nagrody mogą być tylko trzy w każdej kategorii. Dodam, że podczas innych konkursów winiarskich medali złotych, srebrnych i brązowych może być wiele - wystarczy uzyskać odpowiednią notę za wino. Tutaj, by zdobyć nagrodę, trzeba być zwyczajnie najlepszym! Miałem przyjemność zasiadać w komisji win białych, która oceniała 56 win. Poziom był równy, większość win była dobra, ale wynotowałem sobie 13, które oceniłem na więcej niż 87 pkt (na innych konkursach byłyby to przynajmniej srebrne medale). Ostatecznie dwóm winom przyznałem 91 pkt i były to wina, które zdobyły dwie najwyższe nagrody w danej kategorii - Winnice Kojder Cuvee 2017 (złoty korek - pierwsze miejsce) i Winnice Wzgórz Trzebnickich Riesling 2015 (srebrny korek - drugie miejsce). Doceniłem balans cukru i kwasowości oraz arcyciekawy słony finisz w pierwszym, a w drugim klasyczny sznyt Rieslinga wyjętego żywcem znad "Mozeli".

Anna Kojder - wraz z rodziną (bratem i rodzicami) prowadzi winnicę. Debiut roku!

Cieszy również fakt, że podnosi się poziom win czerwonych oraz liczebność win musujących. W finałowej rozgrywne na 6 win specjalnych, były 4 musujące! Trzymam kciuki, aby za rok była osobna kategoria dla tego gatunku win.

Festiwalowe debiuty
Następnego dnia mieliśmy okazję spróbować dwóch debiutów - Pet-Nat'a 2016 z Domu Bliskowice i wina "Ambre 2016" z Winnicy Turnau. Pet-Nat wypadł bardzo obiecująco. Mimo słów Lecha Milla, że jest to świeże wino na lato, raczej postrzegałbym je jako wino food-pairingowe. Spędziło 18 miesięcy na osadzie i w smaku jest napięte, elektryczne, ze świetną kwasowością i poważnym charakterem. Chętnie zakupię kilka butelek, żeby zaobserwować jego rozwój.


To samo tyczy się Ambre - chętnie zobaczę jak będzie ewoluować w butelce. Podczas degustacji miało trudne zadanie by zaimponować gościom. Podano wcześniej 32 wina, do świetnych potraw + Pet-Nata z Bliskowic. Jeśli dodamy do tego charakter wina Ambre - 15% alkoholu, 18 miesięcy beczki - wino mogło wydawać się ociężałe. Należy do niego podejść ze spokojem, podać w odpowiedniej temperaturze, zdekantować i dobrać do jedzenia. Tego samego dnia, miałem okazję zamówić w SPOT. rewelacyjny chłodnik z mango. Wyobraźcie sobie, że w połączeniu z mango i kwasowością chłodnika, słodycz owocu w "Ambre" eksplodowała (pomimo zaledwie 1,5 g cukru resztkowego), dostarczając maksimum zadowolenia z wina.

wino smakuje lepiej w odpowiednim towarzystwie - ludzkim i jedzeniowym

 Wydarzenia towarzyszące
Festiwal win polskich w SPOT. to nie tylko konkurs "Polskie Korki" i degustacja, ale również towarzyszące im warsztaty. W tym roku organizatorzy rozpieścili nas spotkaniem z Petrem Korabem - morawskim mistrzem Pet-Nat'ów oraz pionowymi degustacjami Johanitera z Domu Bliskowice i Magnesii z Winnicy Equus. Pionowa degustacja pokazała, że z najlepszymi polskimi winami warto poczekać. Obaj winiarze urzekli mnie swoimi winami z 2014 roku! Czysta, kamienna mineralność Johannitera i balans Magnesii to jest to co chciałbym znajdować w każdym kieliszku. Magnesia potwierdziła poziom z małej pionowej degustacji, w której brałem udział kilka miesięcy wcześniej. Czy ktoś z polskich winiarzy ma jeszcze 2014 w sprzedaży? ;) okazuje się, że to był dobry rok. Ogromnym zaskoczeniem było Rondo 2008 pokazane przez Łukasza Chrostowskiego z Winnicy Equus. 10-letnie wino w pełnym rozwoju, pięknie, powoli schodzące z piku. Klasa.

Wszystkim organizatorom i uczestnikom dziękuję za stworzenie fantastycznej atmosfery, sposobności na interesujące rozmowy, za edukację na najwyższym poziomie. Dziękuję!

MACIEJ SOKOŁOWSKI

Komentarze   

+1 # mirek@post.pl 2018-06-19 12:17
To jest na pewno najtrudniejszy konkurs w Polsce. W tej edycji do finału weszło 20% win a 10% zostało nagrodzone. W konkursach wg zasad OIV nagrody dostaje 30% win, a jeszcze dwa lata temu na Galicja Vitis nagradzano 50%.
Ilość win musujących będzie rosła. Szykują się w tym roku premiery. Potrzebna jest osobna kategoria.
Ambre mi bardzo padowało. Trzeba kupić karton i zostawić na lata. Albo dwa kartony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 x 

Twój koszyk jest pusty