Wino do bouillabaisse

Bouillabaisse to pochodząca z południowej Francji, esencjonalna zupa z owoców morza i ryb. Taki marsylski, morski bigos, który kiedyś gotowano z odpadków pozostałych po połowach. Podstawą zupy jest mocny wywar z warzyw, resztek ryb, skorupek krewetek, homarów, krabów, w zależności od tego co rybakom zostało w sieci. Nieodzowne jest dodanie szfranu, któremu zupa zawdzięcza piękny kolor. Niegdyś potrawa z resztek, a dziś symbol Marsylii..

Jak smakuje? Zupa jest jednocześnie morska, rybna, ale też bardzo warzywna, o bulionowej strukturze - eksplozja umami. Odrobina chili dodaje nieco pikantności, a w zależności od ilości dodanego szafranu, może pojawić się mniejsza lub większa korzenna goryczka. Do zupy można dodać sok z cytryny lub śmietankę.

Jakie wino do bouillabaisse? Do testów wybraliśmy cztery, każde w nieco innym stylu:
1. Stramaret Frizzante N/V - Prosecco col Fondo, czyli wino z osadem i delikatnie musujące. Wytrawne, umiarkowanie kwasowe i dzięki osadowi przyjemnie kremowe. Więcej o winie w osobnym artykule.
[import: Moja Italia - cena: 49,00]

2. Yllera Verdejo 2016 - bardzo młode, hiszpańskie, białe wino o bogatej, dojrzałej aromatyczności, całkiem sporej cielistości i niesamowitej świeżości oraz soczystości.
[import: Vinola - cena: 44,00]

3. Le Gravillas Sablet Cotes du Rhone Blanc 2013 - białe wino z Doliny Rodany, zbudowane typowo z Grenache Blanc, Clairette i Bourboulenc. Jest kremowe, esencjonalne i wskazujące na optymalną dojrzałość. Posiada umiarkowaną kwasowość i stonowaną aromatyczność.
[import: Wina Szalchetne - cena: 51,00]

4. Chocapalha Branco Reserva 2014 - portugalskie, beczkowane Chardonnay z winnic położonych nieopodal Atlantyku. Jest złożone, odrobinę kremowe, jednak soczyście kwasowe i słono-mineralne.
[import: Mielżyński - cena: 74,00]

Jak wypadły? Degustując w 10 osób, każdy miał nieco inne odczucia, ale w kilku kwestiach byliśmy zgodni. Verdejo świetnie smakowało - ale bez potrawy. Z kolei portugalskie Chardonnay struturalnie dawało radę, jednak okazało się być zbyt kwasowe. Kremowe Prosecco col Fondo było "ok", raczej jako wino tła - nie przeszkadzało, nie było źle, ale to zupa była wiodącym ogniwem. Tylko biały "rodańczyk" sprostał esencjonalnej strukturze zupy, dodając od siebie element skórkowego charakteru.Sytuacja nieco zmieniła się gdy dodaliśmy do zupy śmietankę i cytrynę. W tym momemncie ciekawszym połączeniem okazała się Chocapalha Reserva. Odrobina soku z cytryny w zupie zredukowała odczucie kwasowości w winie, a śmietanka podkreśliła strukturę wina. A Prosecco nadal było "ok"...

Jak przygotować bouillabaisse?
Na oliwie szklimy koper włoski i białe części pora, zalwewamy wywarem i dokładamy kolejno ryby (u nas był to dziki łosoś i czerniak), kalmary, krewetki i mule. Rodzaj ryb i owoców morza jest dowolony. Na koniec do zupy dodajemy obrane ze skóry i pokrojone w kostkę pomidory. Całość doprawiamy startą skórką z cytryny, posypujemy natką pietruszki i z kopru włoskiego. Podajemy z bagietką posmarowaną rouille czyli sosem z majonezu, gotowanego ziemniaka, chili i czosnku. Choć to czasochłonna potrawa, warta jest zachodu.

Iga & Maciej

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 x 

Twój koszyk jest pusty