Wino Na Widelcu

Wyszedł niezły pasztet...

Pasztety przyrządza się od czasów Starożytnego Rzymu i według definicji jest to potrawa wytwarzana z jednolitej masy przygotowanej z surowego, gotowanego lub pieczonego mięsa. Pasztety powstają z podrobów, drobiu, dziczyzny, warzyw, grzybów, ryb, soi lub sera. Świetność w pasztetnictwie osiągnęli kucharze francuscy w XVI, którzy pracowali również w Polsce na szlacheckich dworach.
Jak zwykle, przy tworzeniu dania, kierowaliśmy się kuchnią polską, lecz ze względu na pochodzenie dania nie sposób czerpać garściami również z kuchni francuskiej.
Mówiąc o naszym pasztecie, że jest z sarniny, stosujemy dość duże uproszczenie. Fakt, najwięcej tu sarniny, należy jednak wspomnieć, że dodaliśmy do niego kawałek wiejskiej kury, odrobinę królika i baraniny oraz wątróbkę!

 

Ciasto drożdżowe z jajem

Tym razem pomysł został zaczerpnięty z kuchni portugalskiej, mimo iż ciasto drożdżowe jest powszechne w wielu regionach świata. Folar da Pascoa to tradycyjne wielkanocne ciasto, które gości na niemal każdym świątecznym portugalskim stole. Jak to bywa w tamtejszej kuchni, każda z potraw posiada wiele wariacji. Tak samo jest z Folar da Pascoa. Spotyka się je bez dodatków, czasem dodaje bakalie. Zdarzają się też wersje z mięsem, zazwyczaj regionalnym - na północy Portugalii dodaje się chorizo. Jedno je łączy - jajka w cieście i to ugotowane na twardo, i tu ciekawostka - obowiązkowo w skorupkach! W naszym cieście, poza jajkami, znalazły miejsce rodzynki i sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy. Baza ciasta tradycyjna jak na drożdżówkę - mąka, drożdże, mleko, cukier, masło klarowane i jajka. Te ostatnie użyte przez nas są pochodzenia wiejskiego, z małego gospodarstwa pod Pniewami. Na koniec posmarowaliśmy wierzch ciasta konfiturą pigwową, którą Iga uzyskała produkując domową nalewkę z pigwy.

 

Wariacja na temat białej kiełbasy

Święta Wielkanocne już za pasem. Większość z nas zastanawia się, czym by tu kulinarnie zaskoczyć rodzinę. My proponujemy wariację na białą kiełbasę! Białą wieprzową kiełbasę zazwyczaj kupujemy na Rynku Łazarskim w Poznaniu. Właściciele małego stoiska mięsnego zawsze szczerze doradzą co warto kupić i nigdy nie zawiedliśmy się na ich rekomendacji. Wybór padł na kiełbasę surową, którą po umyciu nakłuliśmy wykałaczką i obsmażyliśmy na oliwie. W trakcie smażenia stopniowo dorzucaliśmy cebulę, rozmaryn, sól, pieprz i czarne oliwki.

 

 x 

Twój koszyk jest pusty